wtorek, 19 lipca 2011

WITAJ NA ŚWIECIE MULLINKU!!

Mullinek urodził się o świcie. Miał czerwone włoski i mały nosek, który Mama całowała za każdym razem jak na niego patrzyła. Mama była bardzo szczęśliwa, że urodził się Mullinek. Zanim jednak Mullinek został Mullinkiem Mama mówiła do niego Kropeczka. Mama wymyśliła to śmieszne imię, kiedy zobaczyła Mullinka na Taty rękach. Wyglądał jak mały pieprzyk. Cudnie po prostu.

Mama i Tata wiedzieli, że Mullinek jest wyjątkowy. Jest niesamowity, piękny i najukochańszy. Bo to przecież ich dziecko.

Najszczęśliwszą chwilą dla Mamy i Taty i oczywiście dla Mullinka była chwila, kiedy wieczorem po narodzinach wszyscy leżeli na trawie koło swojego małego domku i patrzyli w gwiazdy. No... może nie wszyscy, ponieważ Mullinek jak przystało na szanującego się bobaska oczywiście spał. Ale coś z tej chwili zostało w nim już do końca życia. Poczuł sie wtedy tak bezpiecznie jak nigdzie indziej. Wiedział, że Mama i Tata są dla niego domem. To uczucie zakiełkowało w jego maleńkim serduszku i pozostało już na zawsze.

Witaj na świecie Mullinku!

1 komentarz: